Majówkowa gorączka


Kolejny dzień jest gorąco. Kolejny dzień spożywam dziwne mikstury i raczę się różnymi tabletkami. Kolejny poranek zdycham półżywy. Rok temu napisałem pijaństwo majowe, czy zanosi się na drugą część? Czy to słynna majóweczka? Nie, to choróweczka.

Czytaj dalej

Dlaczego Brytyjczycy nie mają nas w dupie?


Nie dałem rady. Cejrowski musi zaczekać, bo znów przygnało mnie do klikania literek. Wybacz mi, nasz kochany, bosy przyjacielu, ale są rzeczy ważne i ważniejsze. Twój fan Cię zostawił, żeby wrócić do swoich fanów. Ale nie martw się, bo będzie pisał – poniekąd – o podróżach, a dokładniej ich braku.

Czytaj dalej

Owocowa opowieść o wojnie


Jeśli miałbym wybrać najgłupsze zdanie, jakie usłyszałem w życiu, to mocnym kandydatem do wygranej byłoby „idziemy do kina na gruziński film”. Usłyszałem je jakieś dwa lata temu, parsknąłem śmiechem, ale poszedłem, bo ogółem to nie mam nic ciekawszego do roboty w życiu. Poszedłem, zachwyciłem się i teraz mówię wam: obejrzyjcie ten gruziński film.

Czytaj dalej

Kobiety, dziewczyny, feministki i artystki


Ósmomarcowy post blogowy nie może dotyczyć innej tematyki. W sumie o kobietach pisze się zawsze, bo to one kręcą całym naszym światem, ale dziś właśnie jest dzień, w którym pisze się o nich więcej, albo i najwięcej. Kobiety, dziewczyny, artystki… i tylko te feministki trochę nam nie pasują do świątecznego klimatu.

Czytaj dalej

Bądź uprzejmy mieć wątpliwość


Nikt nie rodzi się idealny, ale kto nie chciałby być idealny? Szukamy sobie wzorów, kierujemy się ich radami, myślimy o tym, to cholerne dążenie do perfekcji może nam dać głód walki i determinację, ale może zadziałać w odwrotną stronę. Wszystko, co robisz, przypisuje Cię z miejsca do jakiejś kategorii, grupy, przedziału. Tymczasem najpiękniejsza przestrzeń naszego życia znajduje się w tym, co jest pomiędzy czarnym i białym.

Czytaj dalej