Majówkowa gorączka


Kolejny dzień jest gorąco. Kolejny dzień spożywam dziwne mikstury i raczę się różnymi tabletkami. Kolejny poranek zdycham półżywy. Rok temu napisałem pijaństwo majowe, czy zanosi się na drugą część? Czy to słynna majóweczka? Nie, to choróweczka.

Czytaj dalej

Happy Birthday to me


Omatkoboska. Znów mam urodziny. Znów, bo wydawało mi się, że poprzednie były jakiś miesiąc temu. Dobra, przesadzam, w tym roku wydarzyło się wiele „dużych” rzeczy, więc czas płynął trochę wolniej, ale jak wiadomo – zawsze jest za szybko. Tym bardziej, kiedy obchodzisz „ostatki” i przy okazji następnych zmieni Ci się cyferka z przodu.
Czytaj dalej

Populistyczny świat zniszczonych marzeń


Każdy z nas marzył o byciu kimś wielkim. Jako kilkuletnie dzieci snuliśmy plany na przyszłość, które były dużo bardziej rozbudowane i szczegółowe niż te głoszone przez nas po skończeniu szkoły średniej. Dziś większość z nas jest rozczarowana, że nie widzi siebie w telewizji. Większość, oprócz tych, którzy siebie w telewizji widzą. I tych, których to nie obchodzi, bo znaleźli alternatywne źródło szczęścia.
Czytaj dalej

Zimowo-noworoczne przemyślenia


Cześć po raz drugi w 2016. W zasadzie to po raz pierwszy, bo poprzedni tekst powstał jeszcze w roku poprzednim. Styczeń to taki dziwny miesiąc, przejściowy. Niektórzy są w połowie zimowego snu, niektórzy na sen nie mają czasu. Ja jestem gdzieś pośrodku, więc premierowy tekst dodaję w trzecią, środkową, niedzielę miesiąca. Będzie więcej literek, więcej muzyki i więcej zdjęć niż zwykle.
Czytaj dalej