Zapiski z ostatniej ławki


Każdy z nas miał w klasie osoby, które miały „kosę” z nauczycielami. Podobno każdy też uwielbiał tych ludzi, bo dzięki nim zawsze było, z czego się pośmiać. Nie wiem, czy byłem aż tak wielbiony, ale jak każdy typowy przedstawiciel niepokornych miałem swoje zatargi i patrząc na nie z obecnej perspektywy, mam ochotę zaśpiewać jak Krzysztof Krawczyk: nie żałuję nic.

Czytaj dalej

Świat chce dać Ci lepszy rok


Pisanie poradników pozytywnego myślenia nigdy nie było moją domeną. Ale jest początek 2017 roku. Jest dobrze, a może być jeszcze lepiej. Dlaczego więc miałbym się tym nie podzielić z wami, drodzy czytelnicy?

Czytaj dalej

Wódka, śnieg i wkurwienie


Wódka, śnieg, wódka, śnieg, śnieg i wódka. Po tym jakże pięknym wstępie możecie się domyślić, że jednak zawitałem do Polski na święta. Wódka była dnia drugiego, śnieg dnia przedostatniego. Czyli cykl zamknięty.

Czytaj dalej

Urodziny bloga. Wywiad z samym sobą


Mój blog ma dziś urodziny, więc chciałem zrobić coś niekonwencjonalnego. Nowego. No i przede wszystkim wreszcie powiedzieć o sobie coś więcej, niż mówiłem dotychczas, a kiedy lepiej się przedstawić, jeśli nie podczas wywiadu? A że z samym sobą…
Czytaj dalej

Ludzie kontra ludzie


Najgorsze jest pisanie wstępów. Czasami ma się pomysł i wychodzi coś interesującego, co zachęca do dalszej lektury. Czasami pomysłu się nie ma, ale moment olśnienia sprawia, że wychodzi coś interesującego, co zachęca do dalszej lektury. Dzisiaj nie mam pomysłu, nie mam też nadziei na moment olśnienia. Jeśli nadejdzie, to prawdopodobnie nigdy nie dowiecie się, co było tu, w miejscu wstępu, który właśnie czytacie. Jeśli nie nadejdzie to przeczytacie to, co właśnie skleciłem na kolanie i, mam nadzieję, zostaniecie tu, żeby przekonać się, że na następne kilka (naście) linijek tekstu miałem pomysł.
Czytaj dalej