Dziadek Mróz jeździ Ferrari


W przerwie pomiędzy szczekaniem zębami, trzęsieniem się z zimna i dorzucaniem drewna do kominka na wolność wydostały się najnowsze Myśli Oprocentowane. Przesadnie schłodzone, schowane za oszronioną butelką. Proszę wybaczyć ewentualne błędy, ciężko wstukiwać literki w rękawiczkach.

Czytaj dalej

Reklamy

Weekendowy blues na fali


Tak jak zapowiadałem, relacjonuję Maryport Blues Festival. Tak jak się spodziewałem, festiwal był wielowymiarowym, pięknym przekrojem Wielkiej Brytanii. Setki pijanych ludzi, sporo dobrej muzyki, parę odgrzewanych kotletów na scenie i kilka smacznych kotletów w porozstawianych po okolicy budkach z jedzeniem.
Czytaj dalej

Kraina piwem i tłuszczem płynąca


Na wyspy ściągnąłem ze sobą słońce z Polski. Dzięki temu mogę wylegiwać się nad morzem, więc trochę mnie tutaj nie było. W krainie piwem i tłuszczem płynącej czuję się jak ryba w wodzie. Tylko ta codzienność jest nieco nudniejsza niż w naszym kraju. Brakuje tych afer, skandali, rzucania kurwami na każdym przystanku… Znudziło mi się już to morze, więc łapcie sprawozdanie.
Czytaj dalej

Pijaństwo majowe


Człowiek nie jest taki, żeby się nie napił. Zwłaszcza w długi weekend. Jak się już napije, to długi weekend może się jeszcze bardziej wydłużyć. Solidarny z pijakami, wracam po tak zwanej majówce. Dołożyłem cegiełkę do rekordowych zysków ze sprzedaży alkoholu i kiełbasek w tym okresie, więc czas porządnie pomarudzić, jak na blogera przystało. Poza marudzeniem będzie też picie, grillowanie i fajna kobitka (znów na końcu, dla niecierpliwych).
Czytaj dalej

Wind of change


Zmiana to ostatnio bardzo popularne w Polsce słowo. Jedni mówią, że mamy #dobrązmianę, inni odpowiadają, że wcale nie jest taka dobra. Skoro już wszyscy się tymi zmianami zajmują, to zająłem się nimi i ja – rzecz jasna na swój sposób. Dlatego nie będzie ani słowa o polityce. Będzie za to słowo o lekarzu, rocku i moim tacie. Będą też cycki Fergie (dla tych, którzy weszli tylko po to — są prawie na samym końcu).
Czytaj dalej