Chlebem, szynką i solą


Wróciłem. Tu i do kraju, znaczy. I nie wiem, który powrót jest dla was wszystkich ważniejszy… Ostatni miesiąc życia spędziłem na nadgodzinach, zabieganiu i pakowaniu i rozpakowywaniu i jeżdżeniu i wszystkim, co totalnie zżera chęci do życia, a do pisania tym bardziej. Tym razem jednak siedzę na balkonie, bawię się starą maszyną do szycia marki singer, z której zrobiony jest mój stolik, a która wkurwiająco skrzypi, ale dziś mi to nie przeszkadza. No więc…

Czytaj dalej

Reklamy

Nie łapcie welonów i muszek


 

Świat cały czas podrzuca mi tematy. Fejsbuk znaczy. Okno na świat znaczy. Ogółem to przewijanie tablicy jest bezużytecznym złodziejem czasu, ale czasami trafi się na takie kwiatki, jak ten, który zaraz opiszę. Cierpliwości tylko, jakiś wstęp musi być, przecież, żeby tę całą konwencję zachować.

Czytaj dalej

Urodziny bloga. Wywiad z samym sobą


Mój blog ma dziś urodziny, więc chciałem zrobić coś niekonwencjonalnego. Nowego. No i przede wszystkim wreszcie powiedzieć o sobie coś więcej, niż mówiłem dotychczas, a kiedy lepiej się przedstawić, jeśli nie podczas wywiadu? A że z samym sobą…
Czytaj dalej

Zostaliśmy Pikselakami


Często się wymądrzam o internecie. Jaki jest super, ile rzeczy można znaleźć, że są filmiki ze śmiesznymi kotami na YouTube, że fejsbuki, że blogi i tak dalej. Dzisiaj będzie odwrotnie, dlaczego to źle, że internet jest (szok, niedowierzanie, miliony pytań bez odpowiedzi!).
Czytaj dalej

Cudowne lata


Nachalnie szukam inspiracji. Siedzę przed drewnianym biurkiem z dość przeciętnym widokiem z okna. Na biurku stoją kubki po litrach wypitej herbaty. Przeglądam wszystko, co się da w Internecie, przeglądam ulubione strony, szukam nowych blogów do poczytania, kątem oka zerkam do gazet. Regularnie oglądam mecze, balansuję pomiędzy Pidżama Porno, Yelawolfem a nowymi płytami. I nic. Pusto. Człowiek nie jest jednak taki, żeby się poddał. I…
Czytaj dalej